-- 10 lipca 2013 --
Uwagi na tle sporów pomiędzy ozz a użytkownikami.

-- Autor: Mec. Małgorzata Darowska --

Spory pomiędzy organizacjami zbiorowego zarządzania prawami autorskimi i prawami pokrewnymi (ozz) a nadawcami i operatorami kablowymi mają w Polsce swoją kilkunastoletnią już historię. Przyczyną tych sporów są przede wszystkim sprzeczne interesy ozz i użytkowników w zakresie wysokości stawek należnych z tytułu korzystania z utworów chronionych prawem autorskim i prawami pokrewnymi. Prezentowane przy okazji tych sporów poglądy i zapadające rozstrzygnięcia dowodzą, że problematyka prawno-autorska, zwłaszcza w zakresie, w jakim dotyczy ona zbiorowego zarządu prawami, jest skomplikowana i wymaga szczególnego podejścia. Rzeczą oczywistą jest, że obowiązująca procedura zatwierdzania tabel wynagrodzeń przed Komisją Prawa Autorskiego, w sprzężeniu z następującą po niej procedurą sądową, jest zupełnie nieefektywna. Nie można jednak zgodzić się na to, aby w kraju o dość jednak wysokiej kulturze prawnej podstawowym sposobem ustalania wynagrodzenia za korzystanie z utworów miało być prowadzenie długotrwałych procesów sądowych, którym towarzyszą zakazy reemisji programu telewizyjnego, nakładane przez sądy w trybie postanowień o zabezpieczeniu roszczeń. Wydawane przez sądy zakazy reemisji, które nie znajdują uzasadnienia z przepisach kpc, utrwalają tylko niestabilną sytuację przedsiębiorców działających na rynku medialnym.

Chyba jednak wszyscy uczestnicy dyskusji dotyczącej wynagrodzeń dla ozz zdają sobie sprawę, że wypracowanie efektywnych mechanizmów zatwierdzania tabel lub ustalania innych podstaw do wypłaty wynagrodzenia z tytułu zbiorowego zarządu jest rzeczą niełatwą, a podejmowane próby niekoniecznie mogą okazać się udane. Pozostawiając na boku temat tabel wynagrodzeń, który z pewnością długo jeszcze będzie przedmiotem debat, warto zastanowić się, czy relacje pomiędzy ozz i operatorami nie mogłyby zostać zracjonalizowane przez poprawę jakości orzecznictwa w sprawach o wynagrodzenie dochodzone przez ozz?

Niepotrzebne zakazy reemisji.

Zakazy reemisji nie powinny być wydawane. Przede wszystkim, zgodnie z art. 730 (1) § 2 kpc, interes prawny, który uzasadnia udzielenie zabezpieczenia, istnieje wtedy, gdy brak zabezpieczenia uniemożliwi lub poważnie utrudni wykonanie zapadłego w sprawie orzeczenia, lub w inny sposób uniemożliwi lub poważnie utrudni osiągnięcie celu postępowania w sprawie. Dodatkowo, zgodnie art. 730 (1) § 3 kpc, sąd udzielając zabezpieczenia, powinien uwzględnić interesy stron tak, aby uprawnionemu zapewnić należytą ochronę prawną, a obowiązanego nie obciążać ponad potrzebę. W procesach wszczynanych przez ozz rzeczywistym interesem, który uzasadnia powództwo jest uzyskanie wynagrodzenia w wysokości wyższej, niż wynagrodzenie, które skłonny jest zapłacić operator. Zasady, że wynagrodzenie w obecnym stanie prawnym się należy, nikt nie kwestionuje. Sporna pozostaje więc różnica pomiędzy kwotą, którą operator zapłacić chce, a kwotą, którą życzyłaby sobie otrzymać ozz. Jednocześnie ozz w żadnym razie nie życzy sobie, aby program przestał być remitowany, bo przecież w takim razie brak byłoby podstaw do wynagrodzenia za kolejne okresy. W takim stanie rzeczy zabezpieczenie w postaci zakazu reemisji zabezpiecza jedynie interes ozz, polegający na wyposażeniu organizacji w środek wymuszenia na operatorze wyższego wynagrodzenia bez dalszego prowadzenia sporu, a pozbawia go możliwości prowadzenia działalności gospodarczej. Dlaczego takie orzeczenia zapadają, skoro interes ozz w postaci prawa do wynagrodzenia może być zabezpieczony w inny sposób?

Brak wyspecjalizowanego sądownictwa.

W aktualnym stanie prawnym, wszelkie spory dotyczące prawa własności intelektualnej rozstrzygane są przez sędziów, którzy zajmują się całym zakresem spraw cywilnych. Brak jest wyspecjalizowanych wydziałów w sądach cywilnych, które rozstrzygałyby spory dotyczące praw własności intelektualnej. Powoduje to często błędną interpretację, a wydawane wyroki nie odpowiadają celowi regulacji lub są z nim w oczywistej sprzeczności. Skutkuje to również niską jakością orzecznictwa oraz rozbieżnymi rozstrzygnięciami, co jest szczególnie niekorzystne dla pewności obrotu prawnego i użytkowników, którzy nie mogą przewidzieć jakie obciążenia są związane z eksploatacją praw własności intelektualnej. Z kolei podmiotom dochodzącym swoich praw w sądach powszechnych (gdzie sędzia musi najpierw zrozumieć problematykę sporu) trudniej jest uzyskać zadowalające rozstrzygnięcie w rozsądnym terminie i bez nadmiernych kosztów.
Materia prawa własności intelektualnej jest trudna i wymaga nie tylko znajomości przepisów prawa, ale również odpowiedniego doświadczenia zawodowego i podstawowej wiedzy rynkowej dotyczącej sposobu eksploatacji przedmiotów praw autorskich i praw pokrewnych. Ponadto, z uwagi na ciągły rozwój nowych form masowej komunikacji, prawo własności intelektualnej podlega zmianom. Zmiany te to nie tylko zmiany samych przepisów, ale w szczególności zmiany w zakresie ich interpretacji. Konieczne jest, aby za pomocą orzecznictwa, coraz częściej również orzecznictwa europejskiego lub orzecznictwa sądów zagranicznych, dostosować niedoskonałe prawo do potrzeb rzeczywistości. Warto również wskazać, że obrotu prawami na dobrach niematerialnych nie można traktować tak samo, jak obrotu tradycyjnymi towarami, ale konieczne jest uwzględnienie całokształtu ich specyfiki i wyważenie zarówno rozsądnych oczekiwań podmiotów uprawnionych jak i użytkowników.

Wyspecjalizowane sądownictwo- argumenty za i przeciw.

Przeciwnie do tego, co może wynikać z ilości spraw rozpatrywanych teraz przez sądy, zagadnienia z tego zakresu (które mogą być potencjalnie przez nie rozpatrywane) występują w obrocie gospodarczym dość często. W każdym przedsiębiorstwie lub w każdej niemal formie działalności gospodarczej wykorzystywane są przedmioty praw własności intelektualnej, takie choćby jak programy komputerowe, znaki towarowe, wzory przemysłowe, utwory zawarte w materiałach reklamowych, w Internecie lub w przekazie rtv. Dla przykładu, w branży nieruchomościowej powszechne są spory z zakresu projektów architektonicznych. Mniej powszechne, ale co za tym idzie trudniejsze, są natomiast spory pomiędzy nadawcami i operatorami a ozz o wynagrodzenie za korzystanie z utworów w programach telewizyjnych. Inna kwestia to spory patentowe. Z perspektywy praktyka można mieć wrażenie, że spory na tym tle nie znajdują miejsca w sądzie z następujących powodów:
a. osoby zainteresowane nie posiadają wystarczającej wiedzy na temat roszczeń, jakie im przysługują, lub kiedy dochodzi do naruszenia praw (brak rzetelnej i praktycznej edukacji w zakresie praw własności intelektualnej, niski poziom świadomości tematu),
b. rozbieżności i niepewność orzecznictwa w sprawach z zakresu praw własności intelektualnej oraz długotrwałość postępowania, zniechęcają osoby, których prawa zostały naruszone, do dochodzenia swoich roszczeń.
Powyższe argumenty bezsprzecznie świadczą o tym, że powołanie sądów do spraw własności intelektualnej jest koniecznością. Natomiast przeciwnicy tego rozwiązania wskazują, że wolumen spraw z zakresu praw własności intelektualnej nie jest duży (aczkolwiek- jak wynika z powyższego- jest to spowodowane właśnie brakiem szczególnego sądownictwa), dlatego nie jest zasadne przeznaczanie środków na sądy, które nie będą miały wystarczającego „obłożenia". Warto jednak zauważyć, że nie tylko ilość spraw spornych z zakresu praw własności intelektualnej się zwiększa, ale aktualnie nie są one kierowane do sądów z uwagi na przewlekłość i kosztowność tych postępowań. Wprowadzenie sprawnie funkcjonujących sądów prawa własności intelektualnej spowodowałoby z pewnością zwiększenie wolumenu spraw. Podobnie, pewność orzecznictwa, podwyższenie jego jakości merytorycznej, przyspieszenie spraw zapewne powodowałoby większą chęć do kierowania spraw do sądu.

Tendencje światowe.

Na podstawie porozumienia TRIPS, państwa- sygnatariusze zobowiązały się do zapewnienia narzędzi służących ochronie i dochodzeniu praw własności intelektualnej. Co prawda, nie wynika z niego, że państwa są zobowiązane do utworzenia oddzielnych sądów do spraw praw własności intelektualnej, jednak wiele krajów tak uczyniło. Z raportu IIPI (International Intellectual Property Institute) oraz USPTO( The United States Patent and Trademark Office) wynika, że na całym świecie przeważa tendencja powierzania spraw z zakresu własności intelektualnej sędziom-specjalistom. W zależności od przyjętego modelu, bądź tworzy się w ramach sądów cywilnych specjalne wydziały zajmujące się sprawami z zakresu własności intelektualnej (przykładowo we Francji, Niemczech, Czechach, na Węgrzech oraz w Luksemburgu) bądź tworzy się sądy zajmujące się wyłącznie sprawami dotyczącymi praw własności intelektualnej (Słowacja, Szwecja). Brak wyodrębnienia sądów lub wydziałów powołanych do rozpatrywania spraw z zakresu praw własności intelektualnej (z wyjątkiem XXII Wydziału Sądu Wspólnotowego Znaków Towarowych i Wzorów Przemysłowych) powoduje, że Polska nie tylko pozostaje daleko w tyle w stosunku do innych krajów w zakresie egzekwowania praw własności intelektualnej, lecz powstaje wątpliwość, czy- wobec problemów związanych z rozstrzyganiem spraw z zakresu praw własności intelektualnej- rzeczywiście wypełnia swoje zobowiązania wynikające z porozumienia TRIPS.

Ewidentne korzyści.

Utworzenie specjalistycznych sądów prawa własności intelektualnej (bez względu na to, czy będą to wydziały okręgowych sądów cywilnych czy specjalne sądy zajmujące się wyłącznie kwestiami praw własności intelektualnej), przyniesie takie korzyści, jak:
1. Jednolitość orzecznictwa / poprawę jakości orzecznictwa / poprawę doktryny prawno-autorskiej,
2. Poprawę tempa rozpoznawania spraw,
3. Zwiększenie pewności obrotu gospodarczego.

Autor

Mec. Małgorzata Darowska

Mec.Małgorzata Darowska jest partnerem w warszawskim biurze Bird & Bird. Doradza klientom od 2000 roku. Specjalizuje się w prawie własności intelektualnej, nieuczciwej konkurencji, ochronie prywatności i danych osobowych oraz prawie nowych technologii. Jest autorką licznych publikacji z zakresu własności intelektualnej oraz prawa nowych technologii. Zajmuje się doradztwem transakcyjnym dla klientów z obszaru technologii, mediów,...

Artykuły powiązane

Czy Komisja Prawa Autorskiego ma sens?
Mec. Wojciech Z. Dziomdziora - 16 marca 2012
Debiutując na forum Przyjaznego Prawa Autorskiego chciałbym tym samym dokonać pierwszej nieśmiałej próby podsumowania prac nowej Komisji Prawa Autorskiego. Mam w niej...

OPINIE EKSPERTÓW

Postępowanie przed zespołem orzekającym KPA na polu eksploatacji „odtwarzanie” szybko otrzymało miano „sukcesu”, doprowadziło bowiem, choć z...

Sylwia Wiewiórka-Zyga

Interesuje się prawem własności intelektualnej i z tą dziedziną wiąże swoją przyszłość zawodową.

Iwona Głowala

Zabieram tu głos wyłącznie jako dziennikarz i sprawozdawca parlamentarny, choć raczej bez przesadnej skromności, gdyż jestem chyba jedynym...

Jerzy Papuga