-- 25 lutego 2013 --
Refleksje po latach.

-- Autor: Mec. Adam Jucewicz --

Dnia 20 października 2010 roku weszła w życie ustawa z dnia 8 lipca 2010 roku o zmianie ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. Jak podnosił ustawodawca w uzasadnieniu projektu, ustawa jest konsekwencją wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 24 stycznia 2006 roku, sygn. akt SK 40/04 (Dz. U. Nr 21, poz. 164), w którym za niezgodny z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej został uznany art. 108 ust. 3 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Dz. U. z 2006 roku, Nr 90, poz. 631, Nr 21, poz. 164 i Nr 94, poz. 658), zwanej dalej "ustawą o prawie autorskim". Zgodnie z orzeczeniem Trybunału, przepis ten utracił moc obowiązującą z dniem 1 września 2006 roku.

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego był konsekwencją skargi konstytucyjnej wniesionej przez krakowskiego operatora telewizji kablowej, który próbował uzyskać status strony w postępowaniu przed Komisją Prawa Autorskiego o zatwierdzenie tabel wynagrodzeń dla ZASP-u. Zarówno KPA, jak i następnie minister Kultury oraz WSA i NSA odmówiły operatorowi statusu strony postępowania przyjmując kuriozalne uzasadnienie, że operator nie ma interesu prawnego w tym postępowaniu- lecz wyłącznie faktyczny. Trybunał, jak wiemy, uchylił sporny przepis uznając, że ustawodawca powinien zapewnić użytkownikom praw autorskich i pokrewnych udział w postępowaniu. Niedawno minęło siedem lat od tego wyroku Trybunału Konstytucyjnego i ponad dwa lata od wejścia w życie ustawy. Myślę, że to dobry horyzont czasowy, z którego lepiej widać jak wyrok jest respektowany i jak realizowane są jego cele.
Wspomniany wyżej krakowski operator telewizji kablowej, w związku z wyrokiem Trybunału, złożył wnioski o wznowienie postępowań administracyjnych zakończonych wydaniem orzeczeń KPA o zatwierdzeniu tabel wynagrodzeń. Mimo upływu siedmiu lat od wyroku nie udało się uzyskać nawet postanowienia o wszczęciu postępowania wznowieniowego. Dlaczego? Bo na drodze stanął przepis cytowanej wyżej ustawy, która miała realizować wyrok Trybunału. W myśl przepisu art. 3 ust. 4 w. w. ustawy postępowania wszczęte na podstawie dotychczasowych przepisów w sprawach o zatwierdzenie tabel wynagrodzeń oraz w sprawach o wskazanie organizacji właściwej, w rozumieniu art. 107 ustawy wymienionej w art. 1, i niezakończone do dnia wejścia w życie niniejszej ustawy, umarza się. Zarówno Komisja Prawa Autorskiego, minister Kultury, jak i Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stanęli na stanowisku, że żądanie wznowienia i postępowanie w przedmiocie zatwierdzenia tabel wynagrodzeń są tożsame. Dlatego postępowanie wywołane wnioskiem operatora zostało umorzone. Dla przypomnienia- zgodnie z art. 190 ust. 1 Konstytucji orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne.
Z kolei na mocy art. 190 ust. 4 Konstytucji orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego o niezgodności z Konstytucją, na podstawie którego zostało wydane prawomocne orzeczenie sądowe, ostateczna decyzja administracyjna lub rozstrzygnięcie w innych sprawach, stanowi podstawę do wznowienia postępowania, uchylenia decyzji lub innego rozstrzygnięcia na zasadach i w trybie określonych w przepisach właściwych dla danego postępowania. W ten oto sposób ustawa złamała wyrok Trybunału.
Lecz nie jest to koniec niezgodności ustawy z powołanym wyrokiem o Konstytucją. Zgodnie z art. 3 ust. 6 ustawy- jeżeli w terminie 6 miesięcy od wejścia w życie ustawy organizacja zbiorowego zarządzania nie złoży wniosku o zatwierdzenie tabeli, przewodniczący Komisji Prawa Autorskiego wezwie ją do złożenia tego wniosku w terminie miesiąca. Zachowanie tego terminu powoduje, że skutki prawomocnego zatwierdzenia tabel w rozumieniu ustawy dokonanego na podstawie przepisów dotychczasowych zachowują moc, do czasu rozstrzygnięcia w sprawie nowych tabel.
Jeżeli zatem ustawodawca przyjął, że dotychczasowe tabele wynagrodzeń zatwierdzone na podstawie przepisu, który został uznany za niekonstytucyjny i utracił moc obowiązującą, mają nadal obowiązywać, to nie budzi wątpliwości, że jest to wprost sprzeczne z art. 190 ust.1 Konstytucji, gdyż moc powszechnie obowiązująca wyroku Trybunału, sprowadza się to tego, że wszyscy- także ustawodawca- muszą się do niego stosować. Oznacza to także sprzeczność z art. 190 ust. 4, który stwierdza wprost że orzeczenie Trybunału stanowi podstawę do uchylenia decyzji, nie zaś do konserwacji stanu niezgodnego z Konstytucją.
Kolejny przepis niezgodny z Konstytucją, to art. 11023 oraz związany z nim 11014 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Zgodnie z art. 11023 w sprawach z wniosków, o których mowa w art. 11014 ust. 1 i 3, sąd orzeka o zatwierdzeniu lub odmowie zatwierdzenia tabel wynagrodzeń w całości lub w części. Oznacza to zatem, że sąd nie może zmienić tabel wynagrodzeń. Zgodnie z art. 177 Konstytucji sądy powszechne sprawują wymiar sprawiedliwości we wszystkich sprawach, z wyjątkiem spraw ustawowo zastrzeżonych dla właściwości innych sądów. Ustawodawca przewidział, że sądem właściwym do rozpoznania spraw zawiązanych z zatwierdzeniem tabel wynagrodzeń jest sąd okręgowy, zaś właściwym prawem procesowym ma być postępowanie cywilne. Zgodnie z przepisem art. 1. k.p.c. kodeks ten normuje postępowanie sądowe w sprawach ze stosunków z zakresu prawa cywilnego, rodzinnego i opiekuńczego oraz prawa pracy, jak również w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych oraz w innych sprawach, do których przepisy tego Kodeksu stosuje się z mocy ustaw szczególnych (sprawy cywilne).
Sprawowanie wymiaru sprawiedliwości w sprawie cywilnej sprawdza się do rozpoznania sprawy- w danym przypadku rozstrzygnięcia sporu związanego z zatwierdzeniem tabeli wynagrodzeń. To rozstrzygnięcie sporu nie sprowadza się do zatwierdzenia lub odmowy zatwierdzenia tabeli, ale do rzeczywistego ukształtowania stosunków pomiędzy organizacją zbiorowego zarządzania a użytkownikami. Jeżeli sąd nie będzie mógł ingerować w treść stosunku wynikającego z tabeli- de facto ingerować w określenie wysokości należnych wynagrodzeń- to znaczyć to będzie, że nie jest władny do sprawowania wymiaru sprawiedliwości. Można to ująć na przykładzie: jeżeli strona, czyli właściciel kieruje roszczenie do sądu z tytułu bezumownego korzystania z rzeczy przez pozwanego, to domaga się określonej kwoty. Przyjmując konstrukcję zaproponowaną przez ustawodawcę- sąd rozpoznając taką sprawę mógłby zatwierdzić( zasądzić) żądaną kwotę lub oddalić powództwo (odmowa zatwierdzenia), tymczasem rolą sądu jest rozstrzygnięcie sprawy czyli zastosowanie prawa materialnego do danej sprawy po uprzednim ustaleniu stanu faktycznego.
Zgodnie z panującą w doktrynie teorią rzeczywistego przedmiotu procesu, przez przedmiot procesu rozumie się fragment rzeczywistości, który w związku z podstawą sporu jest przedmiotem sporu i zostanie objęty treścią rozstrzygnięcia ( por. Z. Resich Przesłanki procesowe, Warszawa 1966, s.142). Przedmiotem sporu jest wysokość wynagrodzenia wynikająca z tabeli a treść rozstrzygnięcia powinna obejmować właśnie ten wycinek rzeczywistości. Sąd powinien móc zmienić tabelę, ponieważ sąd musi zastosować przepis prawa materialnego. Jeżeli dojdzie do wniosku, że sprawa powinna być inaczej rozstrzygnięta, to moc sprawowania wymiaru sprawiedliwości nadana sądowi przez Konstytucję powoduje, że pozostaje to w ramach konstytucyjnego państwa prawa. Jak stwierdził Trybunał Konstytucyjny w swoim uzasadnieniu: Nie chodzi bowiem tylko o samo formalne prawo zaskarżenia rozstrzygnięcia, lecz o możność przedstawienia zarzutów co do tego, że stanowisko strony nie było równoprawnie traktowane z punktu widzenia prawidłowego ustalenie granic ochrony, jaka przysługuje autorom dzieł w świetle art. 109 ustawy. Zaskarżony przepis nieproporcjonalnie zatem ogranicza prawo dostępu do sądu zarówno w aspekcie gwarancji sprawiedliwości materialnej, jak i procesowej. Jak zostało z kolei podniesione w zdaniu odrębnym prof. Ewy Łętowskiej do uzasadnienia wyroku: sam mechanizm zatwierdzania stawek (a więc cały art. 108, wraz z wielością zawartych w nim norm) jest wadliwy i nie daje możliwości realnej sądowej ochrony praw in merito podmiotom takim, jak skarżący, znajdującym się poza mechanizmem wykreowanym przez art. 108.
Jeżeli zatem sąd nie może rozpoznać merytorycznie sprawy, leczy wyłącznie odmówić lub zatwierdzić tabelę, mamy powrót do głęboko niesprawiedliwego mechanizmu.

Adam Jucewicz

Autor

Mec. Adam Jucewicz

Mec. Adam Jucewicz - radca prawny wpisany na listę Radców Prawnych Okręgowej Izby Radców Prawnych w Bydgoszczy. Absolwent Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Partner Kancelarii Radców Prawnych Kępiński, Jucewicz- specjalizuje się w prawie autorskim i cywilnym oraz prawie nowych technologii. Członek Komisji Prawa Autorskiego IV i V kadencji przy Ministrze właściwym ds. Kultury i Dziedzictwa...

Artykuły powiązane

Czy Komisja Prawa Autorskiego ma sens?
Mec. Wojciech Z. Dziomdziora - 16 marca 2012
Debiutując na forum Przyjaznego Prawa Autorskiego chciałbym tym samym dokonać pierwszej nieśmiałej próby podsumowania prac nowej Komisji Prawa Autorskiego. Mam w niej...

OPINIE EKSPERTÓW

Zabieram tu głos wyłącznie jako dziennikarz i sprawozdawca parlamentarny, choć raczej bez przesadnej skromności, gdyż jestem chyba jedynym...

Jerzy Papuga

Postępowanie przed zespołem orzekającym KPA na polu eksploatacji „odtwarzanie” szybko otrzymało miano „sukcesu”, doprowadziło bowiem, choć z...

Sylwia Wiewiórka-Zyga

Jest partnerem w warszawskim biurze Bird & Bird. Doradza klientom od 2000 roku. Specjalizuje się w prawie własności intelektualnej,...

Mec. Małgorzata Darowska