Ustawa reprograficzna – co powinieneś wiedzieć!

Kwestia opłaty reprograficznej to temat, który w ostatnich miesiącach elektryzował opinię publiczną. Na czym polega? Co może się zmienić w niedalekiej przyszłości w związku ze zmianą tego rodzaju podatku?

Czym jest opłata reprograficzna?

Zgodnie z definicją opłata reprograficzna jest rekompensatą dla twórców kultury, która przysługuje szeroko pojętym właścicielom praw autorskich. Oznacza to, że podatkiem tym objęte są urządzenia mogące służyć do rozpowszechniania kopii wybranych dzieł. Do tej pory opłatą reprograficzną objęte były kserokopiarki, skanery i magnetofony, co było warunkowane przez funkcję tego określonego rodzaju sprzętu. Ten dodatkowy podatek ma w założeniu być odprowadzeniem należności do twórców za potencjalne wykorzystanie urządzeń do kopiowania muzyki, filmów, obrazów oraz wszystkich pozostały dzieł kultury. Opłata reprograficzna była więc fundamentem dbania o prawa autorskie artystów, którzy w wyniku korzystania z wyżej wymienionych urządzeń ponosiliby znaczne szkody materialne. W takiej formie ustawa reprograficzna funkcjonowała wiele lat, jednak obecnie planuje się rozszerzenie katalogu dóbr materialnych, które miałaby obejmować.

Przyszłość, czyli co może się zmienić w związku z ustawą reprograficzną?

Podatek ten funkcjonuje na całym w świecie w wielu państwach na świecie. Stanowi on pewnego rodzaju barierę ochronną dla twórców, którzy w związku z postępującym procesem cyfryzacji mogliby stracić źródło dochodu związane ze sprzedażą swoich dzieł. Zaproponowany nowy projekt ustawy może przynieść pewną rewolucję w tej kwestii, ponieważ w przyszłości ilość urządzeń i przedmiotów objętych tym podatkiem ma zostać zwiększona. Do grona sprzętu mogącego służyć do potencjalnego duplikowania dzieł kultury może zostać włączony sprzęt elektroniczny każdego rodzaju – począwszy od komputerów, poprzez tablety, a skończywszy na aparatach fotograficznych. Dodatkowo opłatą reprograficzną mogą zostać objęte również materiały, które mogą posłużyć do kopiowania – wśród nich wymieniany jest nawet papier ksero.

Przeczytaj również:  Zrzeczenie się praw autorskich

Co oznacza nowa ustawa reprograficzna pod kątem finansowym?

Kwestia dodatkowego opodatkowania sprzętu elektronicznego znacząco różni się pomiędzy konkretnymi państwami w Unii Europejskiej. W niektórych krajach wspólnoty opłata taka w ogóle nie istnieje, natomiast w innych od lat producenci komputerów i tabletów są obciążeni dodatkowymi kosztami. Oczywiście, zgodnie z tą ustawą odpowiedzialność odprowadzania tego dodatkowego świadczenia od zysku ze sprzedaży konkretnego rodzaju sprzętu leży po stronie koncernów produkujących, natomiast w rzeczywistości skutki z przedefiniowania znaczenia tego podatku odczuje konsument. Rekompensata ta będzie miała wpływ na podwyższenie cen produktów, co przyczyni się do tego, że kupując telefon lub tablet w sklepie elektronicznym, będziemy musieli liczyć się z wydatkami, które wpłyną na zawartość naszego portfela.

Kontrowersje związane z ustawą

Dyskusja, która toczy się w mediach jest związana z kwestionowaniem zasadności obejmowania podatkiem reprograficznym sprzętu, którego funkcja nie gwarantuje zastosowania go do kopiowania dzieł kultury. W taki sposób na każdy komputer i aparat fotograficzny zostanie nałożony podatek, mimo tego że sprzęt ten nie zostałby użyty do celów przewidzianych w ustawie. Znaczne podwyżki cen wyszczególnionych urządzeń i przedmiotów są według niektórych niesprawiedliwością związaną z przyjmowaniem z góry określonej tezy. Nieistotne jest bowiem realne wykorzystanie danego sprzętu, ponieważ należąc do określonej kategorii, na przykład elektroniki, osoba kupująca będzie musiała zapłacić z własnej kieszeni za ten rodzaj dobra materialnego. Ustawa ta jest tematem sporów i wielu kontrowersji głównie ze względu na trudność jednoczesnej ochrony praw autorskich oraz wszystkich osób wkładających do swojego koszyka w markecie określony przedmiot. Rozwiązanie tego problemu jest złożone – pewnym pozostaje fakt, że temat ustawy reprograficznej pozostanie jeszcze na długo problemem, który będzie polaryzował społeczeństwo w naszym kraju.

marcin

marcin

Specjalizuje się w prawach autorskich. Absolwent Akademii Leona Koźmińskiego. Miłośnik biegania oraz zwierząt.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.